Choć często zaniedbywany – należy pamiętać, że pełni bardzo ważną rolę w naszym życiu. Pozwala nie tylko odpocząć, ale i zregenerować się naszemu układowi nerwowemu. Udowodniono, że brak snu zabija szybciej niż brak jedzenia. Ponadto pomaga prowadzić szczęśliwe życie. Jak?

 

Już słownik języka polskiego tłumaczy „sen” jako naturalny stan umożliwiający organizmowi wypoczynek, polegający na obniżeniu wrażliwości na bodźce, spowolnieniu funkcji fizjologicznych oraz czasowym zaniku świadomości. Niektórzy nie traktują snu poważnie i mało śpią, uważając, że to strata czasu – w końcu przesypiamy około 1/3 życia. Warto sobie jednak zadać bardzo ważne pytanie: czy sen na pewno jest niepotrzebny?

 

Niedobór snu

Szukając odpowiedzi na postawione pytanie zaczniemy od przyjrzenia się skutkom niedoboru snu. Po 2-3 nieprzespanych nocach drastycznie ulega pogorszeniu kondycja fizyczna i psychiczna, spada nasza zdolność koncentracji oraz słabnie pamięć. Ponadto brak snu obniża naszą aktywność i źle wpływa na odporność organizmu. Przyczynia się do rozwoju groźnych chorób, np. cukrzycy, depresji czy otyłości. Wzrost masy ciała spowodowany brakiem snu został udowodniony przez szwedzkich naukowców. Sugerowali oni powstawanie zaburzeń metabolizmu w wyniku niedoboru snu, a przez to spowolnienia spalania kalorii i nadwagi. W przeprowadzonym eksperymencie brało udział 14 osób podzielonych na 3 grupy: jedna z nich nie spała, druga miała ograniczony sen, a trzecia spała normalnie. Okazało się, że nawet jedna nieprzespana noc zwalnia metabolizm od 5 do 20%! Inne badania wskazywały na to, że otyłości spowodowanej brakiem snu sprzyja także spożywanie większej ilości kalorii przez ludzi, którzy śpią mniej. Jest to efektem spadku poziomu leptyny – hormonu hamującego apetyt, który jest wytwarzany w tkance tłuszczowej oraz wzrostu poziomu greliny – hormonu pobudzającego apetyt. A więc śpiąc mniej mamy większy apetyt i zwolniony metabolizm, co sprzyja powstawaniu nadwagi.

Oprócz nadwagi ludziom z niedoborem snu grożą także poważne choroby serca. Podczas snu głębokiego obniża się ciśnienie krwi, częstotliwość oddechu i rytm pracy serca. Badanie przeprowadzone na ludziach trwało 3 lata i objęło ponad 700 mężczyzn z niezbyt wysokim ciśnieniem krwi na początku badania. Eksperyment pokazał, że panowie o najkrótszym śnie byli o ponad 80% bardziej narażeni na nadciśnienie od śpiących normalnie. Nadciśnienie może powodować rozwój innych chorób, np. zawału serca czy udaru mózgu.

Należy pamiętać, że to tylko przykłady chorób, do których może prowadzić notoryczne niewysypianie się. W tym miejscu warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy warto ryzykować?

 

Fizjologiczne znaczenie

Sen oprócz regeneracji całego organizmu służy naprawie uszkodzeń, które powstały w mózgu podczas czuwania. Podczas snu wyłącza się aktywność ośrodkowego układu nerwowego i następuje jego fizyczna regeneracja – jest to podstawowa funkcja snu.

Warto zaznaczyć, że sen składa się z dwóch przeplatających się ze sobą stanów: NREM (ang. Non Rapide Eyes Movement – bez szybkiego ruchu gałek ocznych) oraz REM (ang. Rapid Eyes Movement – z szybkim ruchem gałek ocznych). Pierwszy z nich to sen spokojny i głęboki, w którym częstotliwość fal mózgowych jest najmniejsza. Dzieli się na cztery fazy – kilkuminutowy stan pół snu, pół jawy to pierwsza z nich. Kolejne są coraz głębsze, aż do czwartej, najgłębszej, w której aktywność mózgu niemal zanika. To wtedy mamy do czynienia z regeneracją komórek mózgu. Według niektórych naukowców to jedyna funkcja snu. Według nich marzenia senne nic nie znaczą dla naszego zdrowia. Jednak warto tutaj zaznaczyć, że u ludzi z uszkodzeniami mózgu  wzrasta ilość snu REM (fazy związanej z marzeniami sennymi), przez co szybciej zdrowieją.

Podczas drugiego stanu – REM – powstają marzenia senne. Trwa on około ¼ nocy u zdrowego człowieka, przeplata się z fazą NREM, ale wydłuża się stopniowo. Właśnie dlatego najwięcej snów pojawia się rano, kiedy REM jest najdłuższy. W tym stanie wiotczeją mięśnie, co zapobiega podążaniu za naszym snem, np. bieganiem, kiedy śnimy o ucieczce. Natomiast nasz mózg w tym czasie intenstywnie pracuje nad porządkowaniem i segregowaniem danych zebranych w ciągu dnia. Odbudowywane są także neuroprzekaźniki, które będą wykorzystywane podczas następnego dnia – jest to bardzo ważna czynność, ponieważ niedobór przekaźników wywołuje choroby (np. depresję). Oprócz tego uwrażliwiają się receptory odpowiedzialne za różne bodźce zewnętrzne. Podczas snu utrwalane są ślady pamięci, a więc następuje proces uczenia się nowych informacji – głównym kryterium według którego segregowane i zapamiętywane są informacje pozostaje kryterium przetrwania, czyli pozostają nam informacje, które w danej chwili wydają się naszemu mózgowi najbardziej potrzebne.

 

„Przespać się z problemem”

Cisza nocna sprzyja przemyśleniom – zarówno tym świadomym, jak i nieświadomym. We śnie potrafimy rozwiązywaać trudne życiowe problemy. Wiele naukowych odkryć czy dzieł artystycznych zostało zainspirowane snami. Dobrym przykładem jest udokumentowany sen Mendelejewa o tablicy pierwiastków okresowych. Salvador Dali również malował obrazy pochodzące z własnych snów.

Sny są przydatne także w kontekście drogi do podświadomości. Ponad 50 lat temu psychoterapeuci uważali, że badanie snów pomoże w leczeniu chorób takich jak depresja czy nerwice. Dzisiaj wiadomo, że podświadomość jest bardzo ważną strukturą, dzięki której możemy normalnie funkcjonować. Kieruje naszym zachowaniem, a mechanizm wyparcia do podświadomości, który polega na przekierowaniu do niej przykrych zdarzeń, wspomnień i faktów, pomaga nam zapomnieć o złych doświadczeniach i prowadzić szczęśliwe życie. Jednak jeśli wypchamy ją zbyt wieloma problemami, to może nam dokuczać – dlatego warto próbować do niej dotrzeć, a w tym mogą pomóc marzenia senne.

 

Zapisuj swoje sny

Jeśli nie pamiętasz swoich snów, a chciałbyś je poznać – jest na to sposób. Zacznij je zapisywać zaraz po przebudzeniu. Warto przy tym pamiętać o kilku wskazówkach:

– trzymaj przy łóżku zeszyt i długopis;

– łatwiej zapamiętasz sen wypoczęty, dlatego wysypiaj się!

– tuż przed zaśnięciem przypomnij sobie wydarzenia minionego dnia i co wtedy czułeś;

– kiedy tylko możesz budź się bez budzika – wtedy wybudzisz się ze snu REM;

– zaraz po przebudzeniu spędź jeszcze chwilę w łóżku, poleż i pomyśl, co pojawiało się w Twoim śnie;

– spokojnie zapisz wszystko, co udało Ci się zapamiętać;

– jeśli nie pamiętasz o czym śniłeś, spróbuj skupić się i zapisać uczucia podczas tego snu;

 

Artykuł autorstwa Joanny Marii Więckowskiej ukazał się w Miesięczniku Studentów Politechniki Wrocławskiej ŻAK.