„Spadające gwiazdy” – pod taką nazwą je znamy. To piękne zjawisko kojarzy nam się głównie z marzeniami. Od dziecka poszukujemy tych drobnych światełek w nadziei, że dzięki nim nasze sny staną się rzeczywistością. Dość trudno je zaobserwować, bo należą do zjawisk rzadkich, a w dodatku pojedynczy spadek meteoru trwa bardzo krótko. Ulotna chwila mija szybko, przez co są tak fascynujące i stanowią obiekt zainteresowania wielu ludzi.

 

„Spadające gwiazdy” zdają się być ucieleśnieniem słów Paulo Coelho: „kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało Ci się to osiągnąć”. W ich niezwykłą moc wierzymy od dziecka. Często bezskutecznie wpatrujemy się w nocne niebo w poszukiwaniu jednej, aby pomyśleć życzenie, innym razem niespodziewanie uda nam się ją zauważyć wśród migoczącego nieboskłonu. Niektórym to wystarcza, inni poświęcają życie na podróżach po świecie, aby zdobyć taką gwiazdę, która już spadła i leży na powierzchni Ziemi. Skąd się wzięły? Czym są? Kiedy i gdzie najlepiej na nie polować?

Pochodzenie

Piękna nazwa i pozytywne skojarzenia „spadających gwiazd” ukrywają w rzeczywistości kosmiczny gruz. Kiedy nasza planeta podczas wędrówki wokół Słońca natrafi na obszar, w którym występuje większe zagęszczenie okruchów skalnych, obserwujemy na niebie dobrze znane zjawisko roju meteorów. Bardzo liczny rój określa się mianem deszczu meteorów. Drobinki materii pochodzą z rozpadu komet lub powstają w wyniku zderzenia planetoid. Meteory zawdzięczają swoją nazwę greckiemu słowu meteōros, które oznacza „zawieszony w powietrzu”. Według definicji jest to zjawisko świetlne spowodowane wejściem z przestrzeni kosmicznej do atmosfery ziemskiej ciała stałego. Efekt wywołuje rozgrzanie powietrza wokół meteoroidu, który wpadł z dużą prędkością (od 10 do 70 km/s) w atmosferę. Po powstaniu świetlnego „ogona” zbudowanego z jonów i elektronów, meteoroid stopniowo zaczyna tracić masę i zwalniać. Tarcie powietrza sprawia, że większość okruchów zostaje szybko spalona i pozostaje niezauważona. Odpowiednio duże spadną na powierzchnię Ziemi i zyskają miano meteorytów. Analiza orbit pozwala wskazać powiązania z konkretnymi ciałami niebieskimi.

Rodzaje meteorytów

System klasyfikacji meteorytów kształtował się przez ponad 100 lat i opiera się na analizie składu chemicznego. Główne grupy to meteoryty kamienne, żelazne i żelazno-kamienne. W obrębie kamiennych wyróżniamy chondryty i achondryty. Nazwa chondryty pochodzi od chondr, czyli małych ziarenek utworzonych z krzemianów żelaza i magnezu. Dawniej meteoryty pozbawione chondr zaliczano do achondrytów. Obecnie rozróżnienie polega na analizie składu chemicznego oraz mineralogicznego – achondryty powstały z roztopionej magmy podobnie jak skały ziemskie, co czyni je skałami magmowymi o składzie zbliżonym do atmosfery Słońca, natomiast achondryty to skały osadowe. Chondryty można dalej podzielić na węgliste, które wbrew pozorom nie zawierają dużo węgla (zaledwie do 5%). Za to można w nich znaleźć związki organiczne i najstarsze minerały. Do chondrytów należą również chondryty enstatytowe zbudowane z enstantynu, czyli krzemianu magnezu. Występuje w nich również metaliczne żelazo oraz nikiel i krzem. Najpowszechniejszą grupę (ponad 85% meteorytów) stanowią chondryty zwyczajne, które łatwo odróżnić od skał ziemskich, ponieważ mają wyraźne chondry. Achondryty spadają na Ziemię rzadko i stwarzają największe problemy klasyfikacyjne. W ich obrębie wyróżnia się achondryty prymitywne oraz meteoryty grupy HED, których przedstawiciele pochodzą z planetoidy 4Westa. Do tej grupy zalicza się również meteoryty z Marsa czy Księżyca.
Meteoryty żelazne składają się głównie z metalicznego żelaza i niklu. Domieszki innych pierwiastków, np. galu, germanu czy irydu, informują o warunkach krystalizacji i na podstawie ich zawartości wyróżnia się kolejne typy oznaczone cyframi rzymskimi i literami.

Meteoryty żelazno-kamienne dzieli się na pallasyty zbudowane z dużych kryształów oliwinu osadzonych w żelazo-niklu i mezosyderyty, które składają się z materiałów krzemianowych i żelazo-niklu. Należy pamiętać, że istnieje wiele meteorytów, których nie można zakwalifikować do żadnej z tych grup.

Polowanie na gwiazdki z nieba

Roje biorą swoje nazwy od gwiazdozbiorów, w których można je obserwować. Najlepszą porą dla poszukiwań „spadającej gwiazdy” jest sierpień, kiedy na tle gwiazdozbioru Perseusza pojawiają się Perseidy (60 do 120 na godzinę). Zjawisko trwa od 4 do 20 sierpnia, a maksimum przypada 12 sierpnia. Z kolei w kwietniu przy odpowiednich warunkach można zapolować na „spadające gwiazdy” z roju Lirydów w gwiazdozbiorze Lutni, które zaczynają wpadać do atmosfery 15 kwietnia, a kończą 29 kwietnia. Największe szanse zaobserwowania tych meteorów mamy 22 kwietnia. Lirydy pojawiają się również w czerwcu w dniach od 11 do 21.
Z kolei upadłe meteoryty nazywa się zgodnie z miejscem ich odnalezienia, np. od najbliższej rzeki, góry czy miasta. W okolicach Wrocławia można się wybrać na wycieczkę do miejscowości Piława Górna, gdzie odnaleziono kilka okazów. Rozpoznanie meteorytu nie jest zadaniem łatwym, ponieważ bardzo przypominają ziemskie skały. Zwykle są od nich nieco cięższe i przyciągają magnes, bo zawierają żelazo. Dodatkowo po upadku pokrywa je czarna skorupa, która powstaje przez zastygnięcie ostatniej stopionej w atmosferze warstwy.
Udanego polowania!

Artykuł autorstwa Joanny Marii Więckowskiej ukazał się w Miesięczniku Studentów Politechniki Wrocławskiej ŻAK.